„Za górami za lasami…
( a może wcale nie tak daleko)
Była sobie biblioteka.
A w niej Pani z Biblioteki,
która nie wypożyczała dzieciom książek.
Wypożyczała Skrzydła”
Takimi słowami rozpoczynaliśmy zajęcia ze wszystkimi klasami. Hasło przewodnie obchodów tegorocznego święta brzmiało: ,,Tu kwitnie wyobraźnia”. Tak też sposób organizacji tego wyjątkowego dnia był szczególny. Po pierwsze bardzo pasowało nam hasło przewodnie, po drugie nasze działania były podporządkowane realizacją zadań związanych z udziałem w Narodowym Programie Rozwoju Czytelnictwa, a po trzecie w bibliotece pojawiły się nowe książki (skrzydła, którymi można było obdarować chętnych uczniów). Rozpoczęliśmy obchody święta od reklamy, tego, co będziemy robić przez cały miesiąc. A lista była długa. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Uczniowie wszystkich klas mogli brać udział w konkursie plastycznym „Moje szczęśliwe miejsce, w którym kwitnie kreatywność i wyobraźnia”. Każdego dnia dla pierwszych 10 osób, które wypożyczyły książkę czekały słodkie upominki z mądrym cytatem. Biblioteka ,,stała otworem" dla uczniów klas pierwszych, którzy mogli po raz pierwszy wypożyczyć swoje pierwsze SKRZYDŁA. Zajęcia z pierwszakami były bardzo ciekawe, a jednocześnie pouczające (tylu ciekawych rzeczy na temat książek dowiedziała się pani bibliotekarka, że starczy na cały rok). Czytelnicy z klas pierwszych byli przeszczęśliwi. Mogli po raz pierwszy wypożyczyć książkę do domu. Najwięcej trudności sprawił wybór „Którą książkę wybrać?”. Inni czytelnicy mogli brać udział w sesji zdjęciowej ”Przyłapani na czytaniu”. Akcja cieszyła się dużą popularnością szczególnie wśród maluchów, bo starsi owszem czytali, ale w ukryciu. Klasy młodsze chętnie uczestniczyły również w zajęciach dotyczących fantazji. Czytaliśmy bardzo ciekawą książkę „Walizka pana Hanumana” i na jej podstawie rozmawialiśmy na temat fantazji i jej roli w życiu każdego czytelnika. Rozwiązywaliśmy rebusy, krzyżówki i zagadki. Staraliśmy się przeżywać niesamowite przygody razem z Darią, bohaterką opowiadania. Takie były atrakcje przygotowane przez szkolną bibliotekę, ale najprzyjemniejszym momentem dla każdego czytelnika, małego i tego z ósmej klasy był widok nowych, kolorowych, pachnących farbą drukarską książek zakupionych do biblioteki. W oczach oglądających i wypożyczających pojawiały się tajemnicze uśmiechy i ulga, że „Nowe skrzydła” mogą zabrać do domu. Owocem wszystkich akcji był wzrost czytelnictwa.
Mariola Staszewska